Ja nie czułam ani trochę stresu. Nic przed. Zazwyczaj po. Kiedy byłam już w domu.
Po części z matematyki, kiedy nie zrobiłam do końca ani jednego z otwartych (jestem mega słaba z matmy) to zastanawiałam się cały dzień jakby to można było zrobić.
Dopiero o 23 doznałam olśnienia że jedno z zadań można było zrobić na proporcjach, które dobrze dość umiałam. (Przynajmniej tak mi się wydaje że to się da na proporcjach ;-;)
A co do angielskiego, z którego właśnie wróciłam.. Ah~ jak dla mnie proste, ale okaże się czy na pewno, jak przyjdą wyniki. Tymczasem dodam czyjąś śliczną kreację na ten specjalny dzień ♥
Mmm~ Stroje galowe~

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz