4/23/2015

I po egzaminie...~

Co do egzaminu, to nie stresowałam się wcale. Ciutek zestresowało mnie tylko to, że jedna z dziewczyn z klasy ze stresu zemdlała. Napisze kiedy indziej ścisłe. 
Ja nie czułam ani trochę stresu. Nic przed. Zazwyczaj po. Kiedy byłam już w domu. 
Po części z matematyki, kiedy nie zrobiłam do końca ani jednego z otwartych (jestem mega słaba z matmy) to zastanawiałam się cały dzień jakby to można było zrobić. 
Dopiero o 23 doznałam olśnienia że jedno z zadań można było zrobić na proporcjach, które dobrze dość umiałam. (Przynajmniej tak mi się wydaje że to się da na proporcjach ;-;) 
A co do angielskiego, z którego właśnie wróciłam.. Ah~ jak dla mnie proste, ale okaże się czy na pewno, jak przyjdą wyniki. Tymczasem dodam czyjąś śliczną kreację na ten specjalny dzień ♥ 
Mmm~ Stroje galowe~ 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz